Wybór

 


To się nazywa dokonać dobrego wyboru - ścieżka na szczyt Śnieżki, tłum płynie mozolnie, by zaliczyć TEN punkt na mapie, a ja na dole w schronisku, 
z lodami na wygodnej ławce...

Komentarze

  1. Pierwszy raz zaliczyłam Śnieżkę na ramionach Ojca, co pamiętam raczej mgliście. Potem płynęłam z takim tłumem - bez sensu ;) Ale Śnieżka zaliczona dwukrotnie i starczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też ze 3 razy, więc teraz sobie darowałam...

      Usuń
  2. Też wybrałabym lody na wygodnej ławce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Śnieżkę weszłam raz i wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym poszla. Bo jeszcze nie bylam. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, szczyty są po to, by je zdobywać.

      Usuń
  5. Fuj, ludzie w dużej ilości... Więcej skorzystałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo ludzi, bo pogoda idealna, wolałam kontemplować widoki, tylko 200m niżej.

      Usuń
  6. A ja bym polazła na górę, w tłumie czy nie :)
    Ale też jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa