Dla mnie wygląda, jak urocza, dostojna damulka :D Pogodna taka. Tak w ogóle - zmieniłam adres bloga. Nie będę spamować tutaj, ale znajdziesz go na moim profilu.
Myślę, że niejeden zięć czy synowa z przyjemnością siadają obok tej "milczącej" teściowej, która tym razem ze wszystkim się zgadza. Milcząca uśmiechnięta aprobata każdej sytuacji.
Teściowa - jakby żywcem wyjęta z powieści Makuszyńskiego. Piesek takoż :-D
OdpowiedzUsuńRóżnie migruje wyobraźnia twórców:-)
UsuńDla mnie wygląda, jak urocza, dostojna damulka :D Pogodna taka.
OdpowiedzUsuńTak w ogóle - zmieniłam adres bloga. Nie będę spamować tutaj, ale znajdziesz go na moim profilu.
Na pewno sympatyczniejsza od pieska:-)
UsuńPrzeurocza pani, która w niczym nie przypomina mojej teściowej:)
OdpowiedzUsuńM
Oj, bywają różne teściowe, zarówno z wyglądu jak i z charakteru.
UsuńSympatyczne :)
OdpowiedzUsuńPiesek mniej sympatyczny...
UsuńFaktycznie :D
UsuńCo jak co, ale we mnie wzbudza pozytywne emocje. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa tez miałam wspaniałą teściową:-)
UsuńA pamiętasz Asiu że jak piłyśmy kawę w w pijalni to ta teściowa tuż za nami siedziała? :-))
OdpowiedzUsuńPewnie nas podsłuchiwała :-)
UsuńAhhh te teściowe, ileż mniej kawałów by było gdyby....
OdpowiedzUsuńCiekawe, kto te dowcipy układa, może synowe, które same święte nie są...
UsuńJa miałam cudowną teściową.
Fajna ta figurka teściowej. Bardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńTaki sympatyczny akcent, wszyscy odwiedzający pijalnie robią sobie fotki:-)
UsuńMyślę, że niejeden zięć czy synowa z przyjemnością siadają obok tej "milczącej" teściowej, która tym razem ze wszystkim się zgadza. Milcząca uśmiechnięta aprobata każdej sytuacji.
OdpowiedzUsuńTeściowa super, to piesek szczerzy zęby!
Usuń