Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Świat jest taki piękny....
OdpowiedzUsuńW każdej odsłonie!
UsuńNawet podwójna :-)
OdpowiedzUsuńA tak, druga w bonusie!
UsuńNic tak nie koi duszy jak tęcza po burzy…
OdpowiedzUsuńNatura to świetny artysta:-)
Usuń— A kto ciebie, śliczna tęczo,
OdpowiedzUsuńSiedmiobarwny pasie,
Wymalował na tej chmurce
Jakby na atłasie?
— Słoneczko mnie malowało
Po deszczu, po burzy;
Pożyczyło sobie farby
Od tej polnej róży.
Pożyczyło sobie farby
Od kwiatów z ogroda;
Malowało tęczę na znak,
Że będzie pogoda!
-Maria Konopnicka
Pamiętam ten wierszyk:-)
UsuńPrzepiękna tęcza!!!
OdpowiedzUsuńTęcza zawsze cieszy...
UsuńBył taki napis przy styropianowym słoneczku na oddziale dziennym, na który uczęszczałam w 2007 roku - "Po każdym deszczu wstaje słońce". :)
OdpowiedzUsuńZwłaszcza po burzy to słońce jest najpiękniejsze:-)
UsuńOj nigdy! I zawsze zachwyca!
OdpowiedzUsuńSymbol nadziei po burzy:-)
Usuń