Kocham lasy, szczególnie liściaste. Jak to dobrze, że kiedyś dużo wędrowałam, potem jeździłam na rowerze. Dziś to już dla mnie tylko wspomnienie, za to własne i ciągle żywe :)
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Kocham lasy, szczególnie liściaste. Jak to dobrze, że kiedyś dużo wędrowałam, potem jeździłam na rowerze. Dziś to już dla mnie tylko wspomnienie, za to własne i ciągle żywe :)
OdpowiedzUsuńDo lasu na szczęście mamy blisko:-)
Usuń"Blisko - daleko" to od pewnego wieku pojęcia względne ;)
UsuńTo prawda, podobnie kolejne pietra w bloku :-)
UsuńJa mam bardzo blisko las i często w nim jestem. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo super opcja!
UsuńFajnie to wygląda, a co do opisu - pełna zgoda. :)
OdpowiedzUsuńGrzyby rządzą światem :-)
UsuńNie da się ukryć :)
UsuńLadne falbanki!
OdpowiedzUsuńBardzo nawet!
UsuńŁadne te falbanki! To prawda, natura ciągle jest niewyczerpanym źródłem inspiracji :)
OdpowiedzUsuńFalbanki i plamy zieleni:-)
UsuńZdecydowanie tak! I ile w nim dobra! 😊
OdpowiedzUsuńI układa nam w głowie!
UsuńLas jest ogromnie inspirujący :)
OdpowiedzUsuńPrawda? i to na wiele sposobów!
Usuń