Na drzewie

 


Rózne spotykamy kapliczki i świątki.
Ciekawe, kto i dlaczego stworzył takie miejsce w środku lasu...

Komentarze

  1. Asiu coś pięknego i wiele "mówi".

    OdpowiedzUsuń

  2. Widząc te gwoździe wbite w żywe drzewo, mniemam, że to zrobił ktoś bez empatii. Zwykły wandal. Smucą mnie takie „ołtarzyki” rozsiane gęsto przy wielu szlakach pieszych w Bieszczadach.
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okaleczenie ewidentne, a można było inaczej zamocować...

      Usuń
    2. I te badziewne kwiaty wśród tej cudownej zieleń.
      M

      Usuń
    3. No cóż, plastik trwalszy...

      Usuń
  3. Też mnie to ciekawi. Mam nadzieję, że przyczyną była miłość, a nie jakiś smutek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może miał swoją historię związaną z tym miejscem

    OdpowiedzUsuń
  5. Discovering hidden forest shrines always sparks my imagination. Stumbling on those secret spots makes me wonder what personal history lingers among the trees. Finding quiet sanctuaries out of nowhere feels hauntingly beautiful, leaving you guessing about whoever built them.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubimy tajemnice, zwłaszcza te romantyczne:-)

      Usuń
  6. Ciekawe to zdjęcie ponieważ kryje tajemnicę. Kiedyś też fotografowałem kapliczki. Dwa zdjęcia pamiętam do dzisiaj. Pierwsze to krzyż kamienny koło Pińczowa. Na każdej ze stron krzyża wisiał Jezus. Może chodziło o to by był widoczny dla podróżujących w każdym kierunku, mnie zaś skojarzył się ze Światowidem. Drugie zdjęcie to też figura Chrystusa na grobie w Białce Tatrzańskiej. Chrystus był wyrzeźbiony z drewna a korona cierniowa wykuta z metalu. Drewno wyschło i skurczyło ,a korona zachowała rozmiar. Spadła więc biedakowi na oczy. Stworzył się więc bardzo ciekawy i wieloznaczny widok. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę na moim blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, symboliczne i niecodzienne, Dziekuję za podzielenie sie Twoimi znaleziskami:-)

      Usuń
  7. U nas jest mnóstwo tego typu małych kapliczek w różnych miejscach, też mnie to ciekawi (chociaż dla mnie to tylko ciekawostka etnograficzna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała Polska usiana takimi kapliczkami, w lesie, przy drogach, w górach...

      Usuń
  8. Dla mnie wbijanie gwoździ w drzewo jest oderwaniem od religii. I świadczy o bezmyślności, i działaniom wbrew naukom. Wszędzie bożki i jakieś zmyślone historyjki by przykryć grłupotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katolik musi mieć bożka, obraz, zdjęcie...chyba tylko tak umie się modlić.
      Widywałam ludzi modlących sie do szopki lub wizualizacji pustego grobu Jezusa.

      Usuń
  9. Uwielbiam przydrożne kapliczki. Poznawać ich historię
    Pozdrawiam początkiem sierpnia Jotko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na seans piosenek powstańczych, jak co roku!

      Usuń
    2. oglądałam i nawet czasem sama śpiewałam

      Usuń
  10. Ależ ta kapliczka nabrzmiała znaczeniem, dla nas nieznanym wprawdzie ale jakże wyrazistym!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa