Widząc te gwoździe wbite w żywe drzewo, mniemam, że to zrobił ktoś bez empatii. Zwykły wandal. Smucą mnie takie „ołtarzyki” rozsiane gęsto przy wielu szlakach pieszych w Bieszczadach. M
Discovering hidden forest shrines always sparks my imagination. Stumbling on those secret spots makes me wonder what personal history lingers among the trees. Finding quiet sanctuaries out of nowhere feels hauntingly beautiful, leaving you guessing about whoever built them.
Ciekawe to zdjęcie ponieważ kryje tajemnicę. Kiedyś też fotografowałem kapliczki. Dwa zdjęcia pamiętam do dzisiaj. Pierwsze to krzyż kamienny koło Pińczowa. Na każdej ze stron krzyża wisiał Jezus. Może chodziło o to by był widoczny dla podróżujących w każdym kierunku, mnie zaś skojarzył się ze Światowidem. Drugie zdjęcie to też figura Chrystusa na grobie w Białce Tatrzańskiej. Chrystus był wyrzeźbiony z drewna a korona cierniowa wykuta z metalu. Drewno wyschło i skurczyło ,a korona zachowała rozmiar. Spadła więc biedakowi na oczy. Stworzył się więc bardzo ciekawy i wieloznaczny widok. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę na moim blogu
Dla mnie wbijanie gwoździ w drzewo jest oderwaniem od religii. I świadczy o bezmyślności, i działaniom wbrew naukom. Wszędzie bożki i jakieś zmyślone historyjki by przykryć grłupotę.
Katolik musi mieć bożka, obraz, zdjęcie...chyba tylko tak umie się modlić. Widywałam ludzi modlących sie do szopki lub wizualizacji pustego grobu Jezusa.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Asiu coś pięknego i wiele "mówi".
OdpowiedzUsuńPewnie kryje jakąś historię...
Usuń
OdpowiedzUsuńWidząc te gwoździe wbite w żywe drzewo, mniemam, że to zrobił ktoś bez empatii. Zwykły wandal. Smucą mnie takie „ołtarzyki” rozsiane gęsto przy wielu szlakach pieszych w Bieszczadach.
M
Okaleczenie ewidentne, a można było inaczej zamocować...
UsuńI te badziewne kwiaty wśród tej cudownej zieleń.
UsuńM
No cóż, plastik trwalszy...
UsuńTeż mnie to ciekawi. Mam nadzieję, że przyczyną była miłość, a nie jakiś smutek.
OdpowiedzUsuńMoże to czyjeś sekretne miejsce...
UsuńA nawet i w drzewie.
OdpowiedzUsuńA tak, prawda!
UsuńMoże miał swoją historię związaną z tym miejscem
OdpowiedzUsuńOt, ciekawostka i tajemnica!
UsuńDiscovering hidden forest shrines always sparks my imagination. Stumbling on those secret spots makes me wonder what personal history lingers among the trees. Finding quiet sanctuaries out of nowhere feels hauntingly beautiful, leaving you guessing about whoever built them.
OdpowiedzUsuńLubimy tajemnice, zwłaszcza te romantyczne:-)
UsuńCiekawe to zdjęcie ponieważ kryje tajemnicę. Kiedyś też fotografowałem kapliczki. Dwa zdjęcia pamiętam do dzisiaj. Pierwsze to krzyż kamienny koło Pińczowa. Na każdej ze stron krzyża wisiał Jezus. Może chodziło o to by był widoczny dla podróżujących w każdym kierunku, mnie zaś skojarzył się ze Światowidem. Drugie zdjęcie to też figura Chrystusa na grobie w Białce Tatrzańskiej. Chrystus był wyrzeźbiony z drewna a korona cierniowa wykuta z metalu. Drewno wyschło i skurczyło ,a korona zachowała rozmiar. Spadła więc biedakowi na oczy. Stworzył się więc bardzo ciekawy i wieloznaczny widok. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę na moim blogu
OdpowiedzUsuńFaktycznie, symboliczne i niecodzienne, Dziekuję za podzielenie sie Twoimi znaleziskami:-)
UsuńPrzejmujący widok.
OdpowiedzUsuńTo prawda, dlatego uwieczniłam...
UsuńU nas jest mnóstwo tego typu małych kapliczek w różnych miejscach, też mnie to ciekawi (chociaż dla mnie to tylko ciekawostka etnograficzna).
OdpowiedzUsuńCała Polska usiana takimi kapliczkami, w lesie, przy drogach, w górach...
UsuńDla mnie wbijanie gwoździ w drzewo jest oderwaniem od religii. I świadczy o bezmyślności, i działaniom wbrew naukom. Wszędzie bożki i jakieś zmyślone historyjki by przykryć grłupotę.
OdpowiedzUsuńKatolik musi mieć bożka, obraz, zdjęcie...chyba tylko tak umie się modlić.
UsuńWidywałam ludzi modlących sie do szopki lub wizualizacji pustego grobu Jezusa.
Smutne podsumowanie.
Usuń❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńUwielbiam przydrożne kapliczki. Poznawać ich historię
OdpowiedzUsuńPozdrawiam początkiem sierpnia Jotko
Czekam na seans piosenek powstańczych, jak co roku!
Usuńoglądałam i nawet czasem sama śpiewałam
UsuńAleż ta kapliczka nabrzmiała znaczeniem, dla nas nieznanym wprawdzie ale jakże wyrazistym!
OdpowiedzUsuńNo i komuś wyraźnie potrzebna...
Usuń