Filiżanki

 


Filiżanki z porcelany na małej wystawie w podziemiach Sandomierza.
Kolor porcelany zależy od dodatków mineralnych.
Jedna filiżanka potrafi kosztować kilkaset złotych, ale jakie piękne!

Komentarze

  1. Piękne, kocham filiżanki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pięknej filiżance wszystko lepiej smakuje:-)

      Usuń
  2. Mam, deczko wybrakowany :) serwis do kawy i do herbaty ( każdy inny) po mamie z cieniutkiej porcelany. Szkopuł w tym, że nikt nie chce z niego korzystać. Goście wolą kubki...wrrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy jestem u koleżanki zawsze proszę o filiżanki, to jednak inna jakość picia kawy!
      A filiżanek ma sporo.

      Usuń
  3. Mam w domu malutką galerię wyjątkowo urodziwych i pamiątkowych filiżanek :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Filizanki-kolezanki. Lubia towarzystwo. :) i oprawe, i aromat, i wnetrza, i pogaduszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, filiżanki, serwetki, dobre ciacho i rozmowa toczy się sama...

      Usuń
  5. Uwielbiam takie "skorupki". Jak herbata w gościach to tylko z filiżanki. Inaczej nie lubię
    Pozdrawiam serdecznie końcówką lipca Jotko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie skorupki poprawiają nastrój.
      Pozdrawiam Ismeno ciepłym wieczorem:-)

      Usuń
    2. Masz rację. Herbata ze szklanki popsułaby mi nastrój

      Usuń
  6. Bardzo ładne, mam słabość do takich rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przywożę z wojaży, o ile nie są za drogie...

      Usuń
  7. Piękne. Chociaż cena kilkuset złotych skutecznie odstrasza niestety.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa