Mam, deczko wybrakowany :) serwis do kawy i do herbaty ( każdy inny) po mamie z cieniutkiej porcelany. Szkopuł w tym, że nikt nie chce z niego korzystać. Goście wolą kubki...wrrrr...
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Piękne, kocham filiżanki :*
OdpowiedzUsuńW pięknej filiżance wszystko lepiej smakuje:-)
UsuńMam, deczko wybrakowany :) serwis do kawy i do herbaty ( każdy inny) po mamie z cieniutkiej porcelany. Szkopuł w tym, że nikt nie chce z niego korzystać. Goście wolą kubki...wrrrr...
OdpowiedzUsuńGdy jestem u koleżanki zawsze proszę o filiżanki, to jednak inna jakość picia kawy!
UsuńA filiżanek ma sporo.
Mam w domu malutką galerię wyjątkowo urodziwych i pamiątkowych filiżanek :-)
OdpowiedzUsuńTo pokaż, lubimy oglądać takie cuda!
UsuńPiękne wszystkie.
OdpowiedzUsuńNo naprawdę!
UsuńFilizanki-kolezanki. Lubia towarzystwo. :) i oprawe, i aromat, i wnetrza, i pogaduszki.
OdpowiedzUsuńO tak, filiżanki, serwetki, dobre ciacho i rozmowa toczy się sama...
UsuńUwielbiam takie "skorupki". Jak herbata w gościach to tylko z filiżanki. Inaczej nie lubię
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie końcówką lipca Jotko
Takie skorupki poprawiają nastrój.
UsuńPozdrawiam Ismeno ciepłym wieczorem:-)
Masz rację. Herbata ze szklanki popsułaby mi nastrój
UsuńBardzo ładne, mam słabość do takich rzeczy. :)
OdpowiedzUsuńJa przywożę z wojaży, o ile nie są za drogie...
UsuńPiękne. Chociaż cena kilkuset złotych skutecznie odstrasza niestety.
OdpowiedzUsuńNo niestety, aż strach z nich pić...
UsuńBałabym się pić z nich cokolwiek 😉.
OdpowiedzUsuńPić jak pić, ale myć?
Usuń