Rzodkiewka i szczypiorek to wspomnienie z dziecinstwa. Pierwsze zieleninki powszechnie dostepne. Potem byl szczaw i zupa szczawiowa z jajkiem... Teraz w sklepach rzodkiewki i szczypiorek jest do kupienia caly rok a szczawiu juz nikt nie przerabia na zupe.
Witaj Jotko Zaraz się uśmiejesz. Kiedyś jako przedszkolak zdziwiłam się, że rzodkiewki rosną osobno, nie w pęczkach:))) A uwielbiam je schrupać... Pozdrawiam upalnym początkiem lata
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Z góry czerwone, a w środku białe ;) Lubię rzodkiewki, choć podobno nie są najzdrowsze.
OdpowiedzUsuńPodobno dobre na poprawę przemiany materii.
UsuńNiezdrowe? powietrze i woda tez niezdrowe...
Uwielbiam rzodkiewki. I boję się że niedługo przestaną być hodowane bo mało kto je lubi.
OdpowiedzUsuńNie zgodzę się, z Biedronki znikają błyskawicznie!
UsuńPiękne są. Z naszego marketu też znikają błyskawicznie.
OdpowiedzUsuńDziś kupiłam dwa pęczki w promocji:-)
UsuńRzodkiewka i szczypiorek to wspomnienie z dziecinstwa. Pierwsze zieleninki powszechnie dostepne. Potem byl szczaw i zupa szczawiowa z jajkiem... Teraz w sklepach rzodkiewki i szczypiorek jest do kupienia caly rok a szczawiu juz nikt nie przerabia na zupe.
OdpowiedzUsuńUwielbiam szczawiową, można czasami kupić szczaw w słoikach, dawno nie jadłam!
UsuńUwielbiam rzodkiewki, moja mama kupiła tak duże, że jedna była wielkosci piłeczki do pinponga
OdpowiedzUsuńAle te wielkie nie zawsze są smaczne:-)
UsuńJak martwa natura?
OdpowiedzUsuńRzodkiewki są ŻYWE - i w ziemi i na talerzu i w ustach.
No jak na obrazie ...
UsuńOch, polubilam rzodkiewki od momentu, kiedy Jacek Dhenel opublikował wpis z przepisem na rzodkiewki małosolne. Fajne.
OdpowiedzUsuńPodobno wszystko można zakisić, nawet cytryny!
Usuńnie wszystko będzie smaczne :P
UsuńDużo tego :)
OdpowiedzUsuńNo, ze dwa spore pęczki:-)
UsuńUwielbiam rzodkiewki! Zwłaszcza te z ogródka!
OdpowiedzUsuńOd wczesnej wiosny jadamy codziennie, bo te z ogródka najlepsze!
UsuńWitaj Jotko
OdpowiedzUsuńZaraz się uśmiejesz.
Kiedyś jako przedszkolak zdziwiłam się, że rzodkiewki rosną osobno, nie w pęczkach:)))
A uwielbiam je schrupać...
Pozdrawiam upalnym początkiem lata
No faktycznie, bo zawsze są w pęczkach...
UsuńCzasami dzieci dziwią się, że mleko jest od krowy:-)
Też prawda...
Usuń