Ciekawostka

 


W jednym ze skansenów, klasa szkolna sprzed lat i ośla ławka - 
dla niegrzecznych uczniów...

Komentarze

  1. Pamiętam, że zdarzały się w niektórych klasach takie ławki. Miały jeszcze dziurkę na kałamarz. Ale oślich uszu w moim życiu szkolnym nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam nazwę, ale uszu nie zakładali...

      Usuń
    2. No właśnie - dziurka na kałamarz?
      Ale może w oślej ławce nie było kałamarzy bo kto wie co osioł mógłby zrobić z atramentem?

      Usuń
    3. W innych ławkach były, może opaska zasłania ten otwór?

      Usuń
  2. Osla lawka! Od oslow wymyslano dlugo ale ta lawka to tylko ze skansenu. Choc w mojej pamieci, w klasie, pierwsze lawki byly po to aby uwazniej, pod okiem nauczyciela uczen pracowal. Potem te lawki pierwsze zasiadaly kujony i podlizywacze.
    Niegrzecznych chlopcow karano tym, ze nauczyciel sadzal go z dziewczynka w jednej lawce. Zawsze bylo dla reszty niezrozumialym dlaczego karano przy tym grzeczne dziewczynki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, kar bywało sporo, teraz to nie do pomyślenia, by uczeń klęczał na grochu lub dostawał po łapach drewnianą linijką...

      Usuń
  3. I na serio zakładali te opaski imitujące uszy osła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za moich czasów szkolnych nie, ale inne kary bywały.

      Usuń
  4. Ja ze swoich szkolnych takiej ławki nie pamiętam. Za to linijkę tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sadzało się w oślej ławce, ale chyba bez uszu...

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że teraz patologia wobec dzieci przestała wreszcie być normalizowana. :) A za moich czasów (lata 90/00) jeszcze niestety była normą. Od "niewinnych" tekstów, że z takimi ocenami będzie się kopać rowy, po pełnoprawne znęcanie (w podstawówce matematyki uczyła mnie psychopatka, ale jako koleżanka dyrektorki była nietykalna).
    Z pierwszych klas podstawówki pamiętam też ciągnięcie za uszy i szarpanie za plecak/tornister.

    Swoją drogą, ciekawe, czy "facetka od fizy" byłaby taka mądra, gdyby pogardzani przez nią "śmieciarze" nie wywieźliby jej śmieci przez kilka tygodni. :P

    Także fajnie, że pewne rzeczy to już przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy nie powinni być nauczycielami, miałam w podstawówce taką panią od biologii, natomiast ta od fizyki była surowa, ale nigdy nie ubliżała i nie stosowała kar.

      Usuń
  8. U mnie w szkole nie było oślich ławek, ale linijką po palcach dostawałam często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zdarzało się dostać z liścia po twarzy, zwłaszcza chłopakom...ale najgorsze było ubliżanie.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. cała klasa była fajnie odtworzona i groch do klęczenia był!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa