Kasztanowce

 


Pojawiły się opaski leczące drzewa, a kasztanowce już prawie gotowe do kwitnienia, matury niebawem...

Komentarze

  1. Szarabajka
    (przesyłam pozdrowienia dla blogspotu!)

    Kasztanowce to wyjątkowe drzewa. Nie można ich nie kochać. W drewnianej miseczce mam jeszcze kasztany z zeszłego roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasztanowce podobnie jak bzy zakwitną w tym roku wczesniej.
    Bardzo je lubię a owoce mam zawsze w kieszeni albo na półkach. Albo pod poduszką bo one są też lekarstwem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzy już ruszyły, a i kasztanowcom niewiele brakuje, a niby tak zimno:-)

      Usuń
  3. Niedaleko ulicy, na której mieszka moja mama rosło sporo kasztanowców, i niestety wszystkie były chore. :(
    Tutaj w najbliższej okolicy nie widziałam żadnego kasztanowca, jak się tak zastanowić... Tutaj to już bardziej tereny wiejskie - mieszkamy na przedmieściach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasztanowce co roku chorują, czasami widać same owoce, liście brązowieją i opadają...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa