Celne spostrzeżenie, czasem to, co z pozoru wygląda na solidne i nie do ruszenia, po bliższym przyjrzeniu się okazuje się pełne pęknięć. Życie lubi takie przewrotne kontrasty.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Taki ciut większy otoczak :)
OdpowiedzUsuńTeż miałam takie skojarzenie, tym bardziej, że to nad morzem...
UsuńNa moje oko to jakaś miększa skała;-) Chyba skrasowiały wapień...
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, nad morzem tak wietrzeje...
UsuńBywa i tak :)
OdpowiedzUsuńWidywałam w górach podobne, może mniej zaoblone...
UsuńMoże muszą być i takie dla kontrastu dla tych mocnych...
OdpowiedzUsuńMoże i tak:-)
UsuńCelne spostrzeżenie, czasem to, co z pozoru wygląda na solidne i nie do ruszenia, po bliższym przyjrzeniu się okazuje się pełne pęknięć. Życie lubi takie przewrotne kontrasty.
OdpowiedzUsuńA nam się takie podobają:-)
UsuńNajbardziej wzrusza mnie widok pojedynczej rośliny na skale, że zawsze znajdzie miejsce, by się zakorzenić.
OdpowiedzUsuńMnie wzrusza stokrotka, która wyrosła między płytami chodnikowymi lub roślina w rynnie starej kamienicy:-)
UsuńKiedyś, w swoich wędrówkach widywałam takie dziurawe skały :-))
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy mają jakichś mieszkańców?
UsuńDużo przeszła 😉
OdpowiedzUsuńZapewne, nad samym morzem to wiatr i słona woda...
Usuń