U mojej cioci w ogrodzie rosły jakieś cytrusy i babcia zawsze wspominała z odrazą, że przyszła do nich jakaś sąsiadka i wszystkie po chamsku zebrała. Ciocia z rodziną mieszka od ponad 30 lat w Australii. Był czas, że babcia tam do nich latała.
Bajka... Natura potrafi zachwycić, zadziwić. Przypomniało mi się, jak kiedyś wielkie wrażenie zrobiły na mnie stare drzewa oliwne. Podziwiałam je na skraju włoskiego miasteczka.
Zdecydowanie rozumiem Twój zachwyt. Jest w tym coś magicznego, gdy możemy mieć na wyciągnięcie ręki owoce, które w naturze osiągają gigantyczne rozmiary. Sam uwielbiam patrzeć, jak rośliny w domu powoli rosną i „żyją swoim życiem” – to daje zupełnie inne poczucie bliskości z naturą. A te cytrusy i banany naprawdę potrafią wywołać uśmiech, gdy codziennie możesz zerwać coś świeżego prosto z doniczki.
Kiedyś bardzo dawno temu wyhodowałam sobie w doniczce dwie malusieńkie cytrynki. Koleżanki do mnie przychodziły żeby dotknąć i sprawdzić czy nie są sztuczne :-))
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
U mojej cioci w ogrodzie rosły jakieś cytrusy i babcia zawsze wspominała z odrazą, że przyszła do nich jakaś sąsiadka i wszystkie po chamsku zebrała.
OdpowiedzUsuńCiocia z rodziną mieszka od ponad 30 lat w Australii. Był czas, że babcia tam do nich latała.
Miałam rodzinę w Australii, może i jeszcze mam, ale kontakt się urwał...
UsuńBajka... Natura potrafi zachwycić, zadziwić. Przypomniało mi się, jak kiedyś wielkie wrażenie zrobiły na mnie stare drzewa oliwne. Podziwiałam je na skraju włoskiego miasteczka.
OdpowiedzUsuńO tak, drzewa oliwne czy plantacja opuncji...
UsuńI pomyśleć, że dla kogoś innego zachwytem może być nasza jabłonka:)
OdpowiedzUsuńM
Nie tylko, pola rzepaku, maki i chabry...
UsuńZdecydowanie rozumiem Twój zachwyt. Jest w tym coś magicznego, gdy możemy mieć na wyciągnięcie ręki owoce, które w naturze osiągają gigantyczne rozmiary. Sam uwielbiam patrzeć, jak rośliny w domu powoli rosną i „żyją swoim życiem” – to daje zupełnie inne poczucie bliskości z naturą. A te cytrusy i banany naprawdę potrafią wywołać uśmiech, gdy codziennie możesz zerwać coś świeżego prosto z doniczki.
OdpowiedzUsuńW donicy trudno wyhodować takie cuda, ale niektórym się udaje!
UsuńUwielbiam limonki :)
OdpowiedzUsuńJa także, nawet ich zapach!
UsuńKiedyś bardzo dawno temu wyhodowałam sobie w doniczce dwie malusieńkie cytrynki. Koleżanki do mnie przychodziły żeby dotknąć i sprawdzić czy nie są sztuczne :-))
OdpowiedzUsuńNie dziwie się, nawet miniaturowe papryczki w doniczce są śliczne!
UsuńOj chciałabym mieć takie na wyciągnięcie ręki... Mniam!
OdpowiedzUsuńNa przykład na balkonie lub tarasie:-)
Usuń