Zamki mają swoje sekretne miejsca i prowadzące do nich korytarze. Ten jest bardzo ciekawy, bo się zwęża no i ta posadzka pełna licznych a niewidocznych śladów z przeszłości tej dalszej i tej bliższej.
Zawsze fascynowały mnie takie miejsca – wąskie, kręte korytarze zamków mają w sobie coś z historii, którą czuć pod palcami i w powietrzu. Lubię sobie wyobrażać, kto i kiedy nimi chodził, jakie tajemnice skrywały ściany. Wąskość i labiryntowość dodaje dreszczyku i sprawia, że spacer staje się małą przygodą. Czasem wystarczy jeden zakręt, by poczuć się jak odkrywca dawno zapomnianych historii.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Faktycznie ciasno. Bardzo fajna posadzka. :)
OdpowiedzUsuńMocno wydeptana!
UsuńTeż lubię takie zakamarki. I kostkę brukową :)
OdpowiedzUsuńA jakie grube mury!
UsuńZamkowa architektura potrafi pobudzić wyobraźnię... :)
OdpowiedzUsuńOj tak.
UsuńNie mogę zalogować się na twój blog, gdy włączam weryfikację, muli bez końca!
Może to przejściowe?
Czy dzisiaj dalej tak jest? Problem ze stroną był przez chwilę, ale powinno wszystko działać ok. Sprawdzę to.
UsuńPS Gdyby nadal występował błąd, spróbuj proszę kliknąć Ctrl + F5, będąc na mojej stronie. :) To wymusi odświeżenie się strony.
UsuńJuż chyba dobrze, sprawdziłam:-)
UsuńLubię zwiedzać zamki. Bardzo ciekawy i wąski korytarz.
OdpowiedzUsuńZamki także lubimy bardzo!
UsuńZamki mają swoje sekretne miejsca i prowadzące do nich korytarze. Ten jest bardzo ciekawy, bo się zwęża no i ta posadzka pełna licznych a niewidocznych śladów z przeszłości tej dalszej i tej bliższej.
OdpowiedzUsuńWyobraźnia rozbudzona, dlatego zaglądamy w takie miejsca:-)
UsuńZawsze fascynowały mnie takie miejsca – wąskie, kręte korytarze zamków mają w sobie coś z historii, którą czuć pod palcami i w powietrzu. Lubię sobie wyobrażać, kto i kiedy nimi chodził, jakie tajemnice skrywały ściany. Wąskość i labiryntowość dodaje dreszczyku i sprawia, że spacer staje się małą przygodą. Czasem wystarczy jeden zakręt, by poczuć się jak odkrywca dawno zapomnianych historii.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, dlatego te wszystkie zakamarki tak fascynują!
UsuńCiekawe dlaczego tak niestandartowa szerokość przejścia
OdpowiedzUsuńGrube mury, małe otwory, łatwiej ogrzać...
UsuńA te tajne przejścia są najciekawsze! Serdeczności 🙂
OdpowiedzUsuńZwłaszcza te ukryte!
UsuńTak to prawda. Lubię ciasne korytarze, nawet w bramach.
OdpowiedzUsuńPachnie tajemnicą!
Usuń