Instalacja

 


Na tej wystawie królowało malarstwo, ale dostrzegłam też dziwną instalację z mydłem w roli głównej.

Z wrażenia zapomniałam sprawdzić, co to za dzieło...

Komentarze

  1. Ooo, bardzo interesująca, może ma związek z tytułem całej wystawy. Po kolorach tych mydeł jakby ukłon w stronę natury, ale reszta to metal. Naprawdę ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... Może to mydlane drzewko szczęścia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem takie niespodziewane elementy przykuwają uwagę bardziej niż główne atrakcje wystawy. Instalacja z mydłem brzmi intrygująco – nawet jeśli nie zdążyłaś sprawdzić szczegółów, wrażenie, jakie pozostawiła, chyba wystarczyło, żeby ją zapamiętać. Lubię takie momenty, kiedy coś „wyrywa się” z kontekstu i zmusza do zastanowienia, nawet jeśli nie od razu wiadomo, o co chodziło twórcom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym podobno polega nowoczesna sztuka, niektórzy twórcy celowo nie podpisują swoich prac, by nie sugerować niczego odbiorcom.

      Usuń
  4. W pierwszej chwili myślałam, że to jakiś nowatorski karmnik dla sikorek... a to mydło. xD No cóż. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, zamiast mydła mogłaby być słoninka!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa