Ooo, bardzo interesująca, może ma związek z tytułem całej wystawy. Po kolorach tych mydeł jakby ukłon w stronę natury, ale reszta to metal. Naprawdę ciekawe.
Czasem takie niespodziewane elementy przykuwają uwagę bardziej niż główne atrakcje wystawy. Instalacja z mydłem brzmi intrygująco – nawet jeśli nie zdążyłaś sprawdzić szczegółów, wrażenie, jakie pozostawiła, chyba wystarczyło, żeby ją zapamiętać. Lubię takie momenty, kiedy coś „wyrywa się” z kontekstu i zmusza do zastanowienia, nawet jeśli nie od razu wiadomo, o co chodziło twórcom.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Ooo, bardzo interesująca, może ma związek z tytułem całej wystawy. Po kolorach tych mydeł jakby ukłon w stronę natury, ale reszta to metal. Naprawdę ciekawe.
OdpowiedzUsuńWystawa twórców współczesnych:-)
UsuńHmmm... Może to mydlane drzewko szczęścia?
OdpowiedzUsuńAlbo drzewko czystości?
UsuńMydło!
OdpowiedzUsuńCiekawe
Mydło różnych kształtów i wielkości...
UsuńCzasem takie niespodziewane elementy przykuwają uwagę bardziej niż główne atrakcje wystawy. Instalacja z mydłem brzmi intrygująco – nawet jeśli nie zdążyłaś sprawdzić szczegółów, wrażenie, jakie pozostawiła, chyba wystarczyło, żeby ją zapamiętać. Lubię takie momenty, kiedy coś „wyrywa się” z kontekstu i zmusza do zastanowienia, nawet jeśli nie od razu wiadomo, o co chodziło twórcom.
OdpowiedzUsuńNa tym podobno polega nowoczesna sztuka, niektórzy twórcy celowo nie podpisują swoich prac, by nie sugerować niczego odbiorcom.
UsuńW pierwszej chwili myślałam, że to jakiś nowatorski karmnik dla sikorek... a to mydło. xD No cóż. :D
OdpowiedzUsuńNo fakt, zamiast mydła mogłaby być słoninka!
Usuń