jedna ze znanych medialnie w latach dziewięćdziesiątych spraw dotyczących euntanazji, a dokładnie odłączenia pacjenta od aparatury w przewlekłych przypadkach dotyczyła kobiety, która wpadła w śpiączkę po zażyciu sfałszowanej marihuany, do której dilerzy dodawali lignokainę, środek stosowany w znieczuleniach miejscowych... ów specyfik w żargonie ulicznym nazywano właśnie "noga słonia"... p.jzns :)
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Po przeczytaniu tytułu pomyślałam, że pokażesz jakiś okaz kwiatu doniczkowego, a tu niespodzianka. Z tym mchem to nawet przytulnie wygląda.
OdpowiedzUsuńPrawda? jak w skarpetce:-)
UsuńHa, ha, ha, rzeczywiście jak noga słonia. Gdyby nie mech, to pewnie by się tak nie skojarzyło :-)
OdpowiedzUsuńTen kształt spowodował skojarzenie...
UsuńRzeczywiście - jak noga słonia :)
OdpowiedzUsuńMasywna i z palcami:-)
UsuńMagia przyrody! :)
OdpowiedzUsuńOtóż to:-)
UsuńI to jest cud natury! Tylko ona tworzy takie rzeczy :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się , i zawsze nas zaskakuje.
UsuńCoś mi się zdaje, że niedługo to będzie zdjęcie archiwalne.
OdpowiedzUsuńA tak, z wielu powodów...
UsuńNoga słonia albo... łapsko dinozaura;-)
OdpowiedzUsuńMoże i tak być!
UsuńFaktycznie, noga słonia jak nic! 😃 Natura jest niesamowita?
OdpowiedzUsuńNie do podrobienia!
Usuńjedna ze znanych medialnie w latach dziewięćdziesiątych spraw dotyczących euntanazji, a dokładnie odłączenia pacjenta od aparatury w przewlekłych przypadkach dotyczyła kobiety, która wpadła w śpiączkę po zażyciu sfałszowanej marihuany, do której dilerzy dodawali lignokainę, środek stosowany w znieczuleniach miejscowych... ów specyfik w żargonie ulicznym nazywano właśnie "noga słonia"...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Nie słyszałam, więc dla mnie to ciekawy dopisek, popatrz, człowiek napisze tytuł, a tu takie skojarzenie! Dzięki!
UsuńNie trzeba nic więcej
OdpowiedzUsuń