Noga słonia

 


Noga słonia i nie trzeba dodawać nic więcej...

Komentarze

  1. Po przeczytaniu tytułu pomyślałam, że pokażesz jakiś okaz kwiatu doniczkowego, a tu niespodzianka. Z tym mchem to nawet przytulnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha, ha, rzeczywiście jak noga słonia. Gdyby nie mech, to pewnie by się tak nie skojarzyło :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście - jak noga słonia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest cud natury! Tylko ona tworzy takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś mi się zdaje, że niedługo to będzie zdjęcie archiwalne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Noga słonia albo... łapsko dinozaura;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, noga słonia jak nic! 😃 Natura jest niesamowita?

    OdpowiedzUsuń
  8. jedna ze znanych medialnie w latach dziewięćdziesiątych spraw dotyczących euntanazji, a dokładnie odłączenia pacjenta od aparatury w przewlekłych przypadkach dotyczyła kobiety, która wpadła w śpiączkę po zażyciu sfałszowanej marihuany, do której dilerzy dodawali lignokainę, środek stosowany w znieczuleniach miejscowych... ów specyfik w żargonie ulicznym nazywano właśnie "noga słonia"...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam, więc dla mnie to ciekawy dopisek, popatrz, człowiek napisze tytuł, a tu takie skojarzenie! Dzięki!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa