Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Piękne, majestatyczne zwierzęta. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńPiękne i sympatyczne zarazem:-)
UsuńJak się nazywa samica Daniela? ;)
OdpowiedzUsuńZ tego, co pamiętam, to łania...
UsuńPrzepiękne. Lubię takie miejsca Asiu ❤️
OdpowiedzUsuńJa także, nawet kiedyś pozwolono nam podejść bliżej, by podejrzeć dokarmianie żubrów.
UsuńPrzypomniał mi się Park Niespodzianek w Ustroniu. :)
OdpowiedzUsuń