Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Przepiękny witraż. Zachwycają mnie prawie wszystkie witraże, to piękne połączenie kolorowych szkiełek, jak one cudnie wyglądają jak świeci słońce...
OdpowiedzUsuńTak, w słońcu, to zupełnie inna jakość!
UsuńLubię! :)
OdpowiedzUsuńJa tez bardzo!
UsuńPrzepiękny, nawet pomimo tego, że Pan Bóg (?) ma żółtaczkę.
OdpowiedzUsuńTaka wizja artysty ;-)
UsuńNic dodać, nic ująć :)
OdpowiedzUsuńRobi wrażenie!
UsuńMnie się ten witraż wyjątkowo podoba. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńChyba nam wszystkim:-)
UsuńJest moc...
OdpowiedzUsuńO tak, nie można wzroku oderwać!
UsuńPrawdę mówią, tak sobie wyobrażam Jana Matejko. :-)
UsuńNawet podobny! masz racje, Mistrz przy pracy!
Usuń