Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Ile historii kryje się w tych murach...
OdpowiedzUsuńTo prawda, kto wie, kto wjeżdżał do środka...
UsuńPole do popisu dla restauratorów...
OdpowiedzUsuńMoże jakiś mural?
UsuńPojęcia nie mam, po co budowali takie tunele?
OdpowiedzUsuńTo chyba wjazd na podwórze między dwoma budynkami lub pod jednym budynkiem, u nas w starych kamienicach to częste zjawisko.
UsuńWygląda intrygująco :) Ale faktycznie przydałoby się odrobinę odrestaurować, bo teraz wygląda dosyć mrocznie.
OdpowiedzUsuńA co dopiero w nocy!
UsuńA ja mam jakiś taki straszek, no nie zaglądam...chyba, że atrakcyjnie wygląda i aż zaprasza do środka. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńNo pewnie, o zmroku sama nie wchodziłabym!
Usuńkolory ładne, jakby tak odmalować to przetrwałoby sie o wiele lepiej
OdpowiedzUsuńStare domy wymagają dopieszczania...
UsuńWitaj Jotko
OdpowiedzUsuńI ja lubię zerknąć za takie stare bramy. Ileż historii można za nimi znaleźć.
Życzę dużo słońca i ciepła tego wewnętrznego
Zagadki przeszłości przyciągają bardzo!
UsuńW starych kamienicach jest coś, co przyciąga i odpycha jednocześnie... Przynajmniej mnie. :)
OdpowiedzUsuńA tak, wedle zasady: chciałabym, a boję się :-)
UsuńPodwójne bramy i podwójne podwórka. Lubię te klimaty. :)
OdpowiedzUsuńNiektóre są bardzo zadbane!
UsuńJa też bardzo lubię zaglądać w różne zakamarki. Niektóre podwórka na Kazimierzu bardzo magiczne.
OdpowiedzUsuńW Kazimierzu nas Wisłą także!
Usuń