Super! Uwielbiam murale. :) W Zabrzu jest ich niewiele, za to dużo jest bazgrołów i syfu... W Katowicach są fajne, za to najfajniejsze i w dużych ilościach - w Łodzi. :)
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Chyba nigdy nie rozstajesz się z aparatem? :)
OdpowiedzUsuńJak już mówiłam, to takie zboczenie blogowe!
UsuńBardzo ciekawy mural, oby więcej takich.
OdpowiedzUsuńSą wszędzie, trzeba być uważnym!
UsuńTeż tak uważam! I też je bardzo lubię! Uściski serdeczne!
OdpowiedzUsuńTakie wielkie robią wrażenie!
UsuńCałkiem ładny ten mural :)
OdpowiedzUsuńMinimalistyczny, oryginalny...
UsuńSuper! Uwielbiam murale. :) W Zabrzu jest ich niewiele, za to dużo jest bazgrołów i syfu... W Katowicach są fajne, za to najfajniejsze i w dużych ilościach - w Łodzi. :)
OdpowiedzUsuńna te bazgroły jakoś nie można znaleźć sposobu, a raczej na tych, co bazgrolą!
Usuń