Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Pamiętam nasza rodzinną wycieczkę w tamto miejsce. Którejś zimy, był taki mróz, że cho cho!
OdpowiedzUsuńW tęgi mróz tez byliśmy, wędkarze nawet rowerami jeździli po lodzie :-)
UsuńA myszki tam jakiejś malutkiej nie było?
OdpowiedzUsuńStokrotka
Była wielka, wyrzeźbiona w drewnie!
UsuńDla każdego coś miłego. Ja wybieram Gopło.
OdpowiedzUsuńBardzo proszę, to i ptactwa tam mnóstwo!
UsuńCałkiem przyjemne miejsce
OdpowiedzUsuńZwłaszcza o zachodzie słońca...
UsuńOj, szczury by jednak lepiej pasowały do historii o Popielu :D Ładne miejsce :)
OdpowiedzUsuńNo trudno, legenda mówi o myszach...
Usuń