Taki sielski obrazek powstał po plenerze plastycznym na terenie skansenu. Gdyby nie te kartki sklepowe na dnie doniczek, wrażenie byłoby jeszcze lepsze ;-)
Aż mi się ryło uśmiechnęło :))) Słodki widok. Niepotrzebnie wspomniałaś o metkach, ich prawie nie widać, ale nawet z metkami radują. Kocham to, co autentyczne, a te zdobienia są niepowtarzalne.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Aż mi się ryło uśmiechnęło :))) Słodki widok. Niepotrzebnie wspomniałaś o metkach, ich prawie nie widać, ale nawet z metkami radują. Kocham to, co autentyczne, a te zdobienia są niepowtarzalne.
OdpowiedzUsuńMi się tez banan pojawił, gdy je zobaczyłam...
UsuńTa z motylkiem najładniejsza
OdpowiedzUsuńA ja najbardziej polubiłam pierwszą z lewej:-)
UsuńCudowne ❤️
OdpowiedzUsuńPrawda?
Usuń