Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Wyciągi krzesełkowe ubóstwiałam, wagonikowych wręcz odwrotnie i miałam ku temu powody. Ale fotka sympatyczna.
OdpowiedzUsuńZa wagonikami tez nie przepadam, zwłaszcza w upalne dni...
UsuńZawsze pod takimi liniami przechodziłam i Szwajcarzy machali do mnie z góry z takich wagoników. A potem na szczycie się pozdrawialiśmy. :)
OdpowiedzUsuńW polskich górach tez machaliśmy do wagoników...
UsuńNiby nic, a jednak ma swój urok :) Wybrałabym się w góry, żeby przejechać się takim wagonikiem w tej cudnej zimowej aurze.
OdpowiedzUsuńBa, w Szwajcarii widoki nieziemskie:-)
UsuńJak urokliwie, zimowo. :)
OdpowiedzUsuńZimno , śnieżnie i wysoko:-)
Usuńpiknie patrzałki nacieszyć ahhh jak by było miło w górach piersią pełną odetchnąć
OdpowiedzUsuńOj, tak, tez już tęsknię...
Usuń