Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Te biegające wiewiórki są pewnie z drużyny Rudego :)
OdpowiedzUsuńNa pewno, bo przyjazne i sympatyczne:-)
UsuńOryginalna. ;)
OdpowiedzUsuńKu uciesze kuracjuszy:-)
UsuńSpora rzeźba. Może to Pan Wiewiór?
OdpowiedzUsuńBardzo możliwe i taki odkarmiony :-)
UsuńWidać zasłużyła na pomnik. 😀
OdpowiedzUsuńO tak, to symbol parku i ulubienica kuracjuszy:-)
Usuńwiewiórka to też taki trochę symbol jesieni
OdpowiedzUsuńTo prawda, pojawia się na kartkach, plakatach itp.
UsuńMusiala zjesc duzo orzeszkow bo brzuszek ma duzy :-))
OdpowiedzUsuńStokrotka
Pewnie tak, jak to przed zimą:-)
Usuń