Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Na pierwszy rzut oka zobaczyłam wodospad. Potem sieć z rybą. Cokolwiek to jest, a pewnie pajęczyna :) jest piękne.
OdpowiedzUsuńPo prostu dzieło sztuki matki natury:-)
UsuńWow jak baśniowo. Światło zachwyca
OdpowiedzUsuńDech zapiera, to prawda!
UsuńKiedyś na pęczki takich zdjęć robiłam. Witanie świtu to była moja pasja przez kilka ostatnich lat mieszkania w Szwajcarii. :)
OdpowiedzUsuńMiałaś blisko do natury:-)
UsuńSzczerze? Tak samo blisko jak teraz.
UsuńArcydzielo.... i juz !!!
OdpowiedzUsuńStokrotka tak uwaza.
Szyszkin pewnie tez by pochwalił.
UsuńBajeczne ujęcie! :)
OdpowiedzUsuńPrawda? brawa dla fotografa:-)
UsuńWitaj początkiem października Jotko
OdpowiedzUsuńPiękne ujęcie. Chętnie powędrowałabym o świcie przez las
Pozdrawiam letnim słońcem jesienią
Wschody i zachody słońca mają niesamowity klimat:-)
Usuń