Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Takie są moje ulubione kadry, jesień odbita w wodzie.
OdpowiedzUsuńOdbicia wodne są niesamowite...
UsuńU nas jeszcze zielono, ale to już chyba ostatnie podrygi tego koloru.
OdpowiedzUsuńMyślę, że po pierwszych przymrozkach to się zmieni.
UsuńBardzo lubię kolory jesieni i bardzo dobrze się w nich czuję.
OdpowiedzUsuńJa także, nawet w ubraniach lubię te barwy:-)
UsuńPiękne kolory. :)
OdpowiedzUsuńA to dopiero początek...
UsuńKolory jesieni są dużo piękniejsze od kolorów wiosny ...
OdpowiedzUsuńStokrotka
Chyba się z Tobą zgodzę:-)
Usuń