Hodowla bonsai w palmiarni w Książu. Można kupić sobie jakiś egzemplarz, ceny od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Nie odważyłam się na zakup, bo uprawa nie jest łatwa i transport zbyt daleki...
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Drzewa, nawet bonsai, potrzebują przestrzeni. Zdecydowanie nie nadają się do hodowli w małych mieszkaniach. Niemniej pomarzyć warto, bo są piękne.
OdpowiedzUsuńPomarzyć można i pooglądać w palmiarni...
UsuńCudnie. Bonsai to niezwykła forma sztuki. :)
OdpowiedzUsuńTo prawda i naczynia często są piękne...
UsuńPrzepiękne. Serdeczności Asiu.
OdpowiedzUsuńA ile ich tam było!
UsuńTez mi się spodobały:-)
OdpowiedzUsuńBonsai są piękne. Pielęgnacja niestety nie jest taka prosta.
OdpowiedzUsuńWiem, dlatego nie kupiłam...
Usuń