Początek szlaku, a tu taka niemiła niespodzianka. Głaz ku pamięci Ryszarda Kowalczuka, wójta gminy Brody, który zmarł w tym właśnie miejscu, a miał dopiero 53 lata...ciało na szlaku znalazł leśnik.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Mam mieszane uczucia. Czy gdyby nie był wójtem, też postawiono by mu taki obelisk? Upamiętnia się raczej miejsca pochówku, nie zgonu.
OdpowiedzUsuńA poza tym, to demotywujące przy wejściu na szlak, no bo jak, mam iść dalej czy zrezygnować, w moim wieku zwłaszcza...
UsuńW ładnym miejscu mu się zeszło.
OdpowiedzUsuńTo prawda, ciekawe czy w tym właśnie, czy tylko obelisk przesunęli, by był lepiej widoczny?
Usuń