U mnie dziś popołudniu tak się ściemniło. A potem przyjechał mój syneczek ukochany :)))) i jak to słoneczko rozjaśnił mrok, więc nawet nie wiem, czy była jakaś burza.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
U mnie dziś popołudniu tak się ściemniło. A potem przyjechał mój syneczek ukochany :)))) i jak to słoneczko rozjaśnił mrok, więc nawet nie wiem, czy była jakaś burza.
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze, że nie wiesz, to znaczy , że czas milo spędzony:-)
UsuńNam obiecali burzę w nocy, a jak zwykle nas ominęła. A trawniki żółte.
OdpowiedzUsuńTutaj były burze, cały dzień pogrzmiewało, ale łagodnie, deszczu niezbyt wiele...
UsuńUwielbiam burzę. A zdjęcie faktycznie ukazuje zbliżającą się potęgę nieokiełznanej natury.
OdpowiedzUsuńBurze wolę oglądać z bezpiecznego miejsca:-)
UsuńBurza to rzeczywiście groźne zjawisko.
OdpowiedzUsuńStokrotka
Właśnie jej doświadczam, od 4 rano!
UsuńU jednych niszczące nawałnice, a u mnie susza. Siła natury, sami niewiele możemy zdziałać. Serdeczności Asiu.
OdpowiedzUsuńTo prawda, teraz powodzie w Korei, masakra!
UsuńOstatnio tak było na Lubaniu jak zaczęła się burza. Dobrze że wróciliśmy na bazę przed nawałnica.
OdpowiedzUsuńKasinyswiat