Jako dziecko miałam studnię na podwórzu, ale mieszkaliśmy obok jeziora, więc bez sensu było czerpać z niej wodę, by podlewać kwiaty. Babcia zrobiła z niej taki skalniak. Studzienki mają jakiś urok w sobie ☺️
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Domyślasz się że uwielbiam te studnie. Pod tą właśnie siedziałam kiedyś i opatrywałam pokaleczone pięty....
OdpowiedzUsuńa w pobliskiej karczmie piłam pyszną herbatę z cytryną:-)
UsuńZastanawiam się, czy u nas w DG dochowała się jakaś studnia
OdpowiedzUsuńMoże poszukaj, byłoby to ciekawe:-)
UsuńNiedługo może stać się nie zabytkiem, a błogosławieństwem.
OdpowiedzUsuńOby w niej wody nie zabrakło...
UsuńSuper, że są jeszcze czynne studnie.
OdpowiedzUsuńNiektórzy nawet kopią nowe:-)
UsuńJako dziecko miałam studnię na podwórzu, ale mieszkaliśmy obok jeziora, więc bez sensu było czerpać z niej wodę, by podlewać kwiaty. Babcia zrobiła z niej taki skalniak. Studzienki mają jakiś urok w sobie ☺️
OdpowiedzUsuńStudnie bywają tez przerażające...
Usuń