Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Też mi ostatnio piknik po głowie chodzi... chyba to już znak, że wiosna naprawdę blisko :)
OdpowiedzUsuńno pewnie, wczoraj też jedliśmy na słoneczku:-)
UsuńTaki kawałek chlebka zjedzony "w pięknych okolicznościach natury" smakuje wspaniale...:-))
OdpowiedzUsuńO tak, sucha bułka i banan tez niegorsze:-)
UsuńWtedy właśnie - nawet zwykła kanapka - smakuje lepiej niż obiad w restauracji. :D
OdpowiedzUsuńDlatego zawsze zabieramy termos i prowiant:-)
UsuńNo i fajnie. Oby więcej takich chwil. ;)
OdpowiedzUsuńStaramy się w każdy weekend...
Usuń