Witaj przedwiosennie Jotko Moje pierwsze skojarzenie było jak u Karolinki. Pewnie dlatego, że kiedyś chciałabym w takim dworku zamieszkać. Pozdrawiam oczekiwaniem na Panią Wiosnę i nie tylko....
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Bardzo fajne ujęcie- jakby wejście do czarodziejskiego ogrodu.
OdpowiedzUsuńTeż tak pomyślałam :-)
UsuńA na końcu drogi coś niedostępnego.
OdpowiedzUsuńTo prawda, koleżanka opowiadała mi o swojej mamie, która w dzieciństwie bawiła się obok pałacu. Był ów pałac równie niedostępny jak księżyc...
UsuńZ racji moich częstych doświadczeń słuchowych ;) zastanawiam się, jak, w razie co, dojedzie tam karetka, czy wóz strażacki?
OdpowiedzUsuńKtoś pewnie czuwa przy wideofonie:-)
UsuńTakie miejsca są z reguły dobrze strzeżone.
A mnie się skojarzyło z bramą prowadzącą do szlacheckiego dworku. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBo i do dworków takie bramy wiodły:-)
UsuńWitaj przedwiosennie Jotko
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze skojarzenie było jak u Karolinki. Pewnie dlatego, że kiedyś chciałabym w takim dworku zamieszkać.
Pozdrawiam oczekiwaniem na Panią Wiosnę i nie tylko....
Życzę Ci spełnienia tego marzenia i nie tylko tego...
UsuńRzeczywiście działa na wyobraźnię. ;)
OdpowiedzUsuńJuż widzę karetę , która wjeżdża przez bramę...
Usuń