Przy wejściu do kolegiaty w Kruszwicy dojrzeć można dziwne ślady - jedni twierdzą, że to ślady po szablach szwedzkich żołnierzy; inni, że to ślady czarcich pazurów...
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Komentarze
Prześlij komentarz