Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Kolor nieba jak z innej planety czyli nieziemski. Az ciarki czuje sie na plecach..
OdpowiedzUsuńChyba wszystkie odcienie różowego...
UsuńAle Ci się udało uchwycić fantastyczny kadr!
OdpowiedzUsuńTo był moment, za chwilę podbiegł mąż z aparatem, ale już zniknęło...
UsuńPrzepiękny kadr!!!
OdpowiedzUsuńSama się zachwycam:-)
UsuńA po burzy pojawia się tęcza
OdpowiedzUsuńObowiązkowo!!!
UsuńPo burzy jest też wspaniałe powietrze.... ale tego niestety nie da się pokazać :-))
OdpowiedzUsuńA szkoda, prawda?
UsuńPięknie.
OdpowiedzUsuńTereniu, zachwyt w oknie!
UsuńJakie cudne kolory... :)
OdpowiedzUsuńBez retuszu!
UsuńWitaj już wrześniowo Jotko
OdpowiedzUsuńPiękny kolor nieba uchwyciłaś...
Pozdrawiam końcówką urlopu
To był niezwykły moment!
UsuńNa pewno. Ja z mojego okna często mam widok na piękne zachody słońca
UsuńU mnie okna od południa i północy, więc muszę się nieźle wychylić...
UsuńAleż ładne zdjęcie Ci się udało - te barwy nieba wyglądają magicznie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ;-)
Rzadka okazja, prawda?
UsuńBaśniowo! 😘
OdpowiedzUsuńArtystycznie :-)
Usuń