Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Nastrojowo :)
OdpowiedzUsuńNastrojowo i jeszcze ciepło...
UsuńPiękny ten prawie jesienny kadr!
OdpowiedzUsuńJesień nam depcze po piętach...
UsuńAle jesień to przecież najpiękniejsza pora roku...
OdpowiedzUsuńTaka złota i ciepła, tak...
UsuńStokrotka ma rację, jak zawsze...:)))
UsuńUwielbiam zamglony świat.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam już końcówką lata Jotko
Lekka mgiełka może być, ale taka listopadowa, to już mniej...
UsuńO tak, mgly jesienne sa urocze, byle nie wchodzily na drogi.
OdpowiedzUsuńOtóż to, zwłaszcza o zmierzchu...
UsuńOj tak zdecydował czuć już w powietrzu... Widać też...
OdpowiedzUsuńU nas nawet włączyli ogrzewanie...
Usuń