Sympatyczne. :) Ja jestem z kolei w drugą stronę, wszyscy w czapach, kurtkach i walonkach, a ja w bluzie i adidasach. :) I mój teść za każdym razem: "Czy tobie nie jest zimno...?!". Właśnie nie jest i to bywa uciążliwe...
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Super Asiu. Jeszcze takich krasnoludków to ja nie widziałam.
OdpowiedzUsuńKażdy ma inną czapeczkę!
UsuńDowod, ze krasnpludki sa na swiecie. :)
OdpowiedzUsuńOtóż to! są i dziarsko maszerują:-)
UsuńTe krasnale przynajmniej są dobrze przygotowane na wędrówkę, nie to co "janusze i grażyny" w sandałach i krótkim rękawku zdobywający Tatry.
OdpowiedzUsuńTo prawda, ale te czapeczki słodkie:-)
UsuńTo były bardzo mądre krasnoludki bo na wędrówce pogoda bywa bardzo różna.
OdpowiedzUsuńOj, tak. Zwłaszcza w górach!
UsuńSuper zdjęcie! Tak, krasnale dobrze się przygotowały na szlak, a czapeczki faktycznie świetne, bo kolorowe :)
OdpowiedzUsuńGdyby były czerwone, to chyba uwierzyłabym w krasnoludki:-)
UsuńSympatyczne. :) Ja jestem z kolei w drugą stronę, wszyscy w czapach, kurtkach i walonkach, a ja w bluzie i adidasach. :) I mój teść za każdym razem: "Czy tobie nie jest zimno...?!". Właśnie nie jest i to bywa uciążliwe...
OdpowiedzUsuńJa u nas widuję mężczyznę, który w lutym chadza w szortach i krótkim rękawie.
Usuńu góry bywa zimno :P
OdpowiedzUsuńWidocznie krasnale wrażliwe na wiatry!
UsuńKingsajz dla każdego
OdpowiedzUsuńO, świetne skojarzenie :-)
Usuń