Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Natura potrafi wynagrodzić tak wczesną pobudkę:-) Piękny kadr!
OdpowiedzUsuńO tak, aż żal było się kłaść, by dospać:-)
UsuńMnie ten widok bardziej przeraża niż zachwyca.
OdpowiedzUsuńGdyby to była łuna od ognia, ale wschód jest piękny!
UsuńTakie widoki zdecydowanie wynagradzają pobudkę o 4:00 :)
OdpowiedzUsuńTo fakt, gorzej zimą, gdy jeszcze ciemno...
UsuńOkazuje się, że przesypiamy tyle pięknych obrazów każdego świtu i to tak różnorodnych, jak tylko natura potrafi namalować.
OdpowiedzUsuńOj tak, ale jednak lepiej się wyspać:-)
UsuńBomba! Ja ostatnio nie mogę na taki trafić, a czasami buszuję po mieście bardzo wcześnie rano. :)
OdpowiedzUsuńNo taki bonusik mi się trafił:-)
UsuńCzerwono na Wschodzie - w Polsce to brzmi groźnie.
OdpowiedzUsuńPrawda? na szczęście, to tylko pożar nieba...
UsuńI dla takich widoków warto 🙂
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, gdyby jeszcze chciało się iść na spacer o tej porze...
UsuńDramatycznie czerwone to niebo.
OdpowiedzUsuńJak dobrze wstac skoro swit... lalala...
Zaiste, można to wziąć za pożar!
UsuńPięknie. Fajny poranek miałaś.
OdpowiedzUsuńTo prawda, nawet dospałam ze dwie godzinki:-)
UsuńTaki wschód to ja rozumiem, muszę się obudzić... bo teraz wszystkie wschody są imponujące.
OdpowiedzUsuń