Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Przepięknie.
OdpowiedzUsuńAż czuje się chłód tamtych murów...
UsuńRobi wrażenie.
OdpowiedzUsuńMam kłopot ze znalezieniem informacji o jego twórcy. Możesz sprawdzić, czy nie pomyliłaś się w nazwisku?
Camille Arthur Fonce :-)
UsuńAutor z niezłym skillem :)
OdpowiedzUsuńNie da się ukryć...
UsuńMagnetyczny obraz. Ma w sobie mistycyzm gotyku.
OdpowiedzUsuńMagnetyzm niewątpliwy! zgadzam się:-)
UsuńGotyk to wspaniały styl... Uwielbiam go.
OdpowiedzUsuńKlimat niesamowity, uczy pokory...
UsuńCudeńko.
OdpowiedzUsuńA w mrocznej sali muzeum, jeszcze większe robi wrażenie...
UsuńLubię gotyk, ma coś w sobie, i tak postrzegam siebie czasami. To wszystko jest tak ułożone zmyślnie....
OdpowiedzUsuńGotyckie budowle podziwiam, ich surowość i kamienne piękno:-)
UsuńWitaj jeszcze wiosenne Jotko
OdpowiedzUsuńNiezwykły. Robi wrażenie.
I ja w pewien sposób piszę dzisiaj o obrazach
O, ciekawam bardzo!
Usuń