Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Kiedyś krzemień mi się podobał, ale przestał.
OdpowiedzUsuńJa chyba nie miałam w swojej kolekcji tego kamienia...
UsuńO! I to jest dopiero pierścień!
OdpowiedzUsuńPrawda? dla wielkoluda!
UsuńTak właśnie pomyślałam, że na paluch jakiegoś olbrzyma:-)
Usuńlub olbrzymkę:-)
UsuńAle pierścień. Widzę tam jakąś twarz.
OdpowiedzUsuńA masz rację, można wypatrzeć zarysy twarzy!
UsuńŚwietny pomysł.
OdpowiedzUsuńTakie smaczki mój aparat uwielbia:-)
UsuńSuper!
OdpowiedzUsuń😊
UsuńWow, to się nazywa pierścień! ♥️
OdpowiedzUsuńJak dla Fiony:-)
Usuń