Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
I znowu wąskie przejście wybrałaś. Trzeba by zapytać Freuda co to oznacza :)
OdpowiedzUsuńNo ciekawa byłabym diagnozy:-)
UsuńBardzo ładnie Ci wyszło to zdjęcie. Pozdrawiam serdecznie :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję, lubię takie kadry:-)
UsuńTo tez okno na swiat choc troche nadgryzione czasem.
OdpowiedzUsuńOj tak, a jakie grube mury!
UsuńChyba bałabym się przejść przez tę bramę z takim sklepieniem, co nie oznacza, że podoba mi sie w takim stanie. Serdeczności, Jotko :)
OdpowiedzUsuńTo akurat wielkie okno:-)
UsuńRzeczywiście, ładny widok :)
OdpowiedzUsuńCiekawe, jaki był setki lat temu...
UsuńUroczy widok.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że murów ubywa...
Usuń