Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Budujemy mosty... zielone!
OdpowiedzUsuńW Ślesinie powstał czerwony:-)
UsuńRaczej seledynowy, ale może być ;)
OdpowiedzUsuńszarabajka
Nie chciał mnie zalogować inaczej, niż jako anonim :(
Sama tak się często wpisuję, blogger robi niemiłe niespodzianki.
Usuń"Zielony mosteczek ugina się..." Tak mi się skojarzyło;-)
OdpowiedzUsuńTrawka na nim rośnie, niesie Kasię:-)
UsuńZielony i świetny! ♥️
OdpowiedzUsuńLubię mosty duże i małe kładki:-)
Usuń