Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
też myślałam, że minęła... ładny kadr.
OdpowiedzUsuńNo właśnie, u nas na mostku w parku pojedyncze tylko...
UsuńNadal można się na mostach, mostkach natknąć na kłódki
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Widocznie potrzeba przypieczętowania miłości jest silna...
UsuńNawet na małych mostkach w parkach itp. widzę te kłódki. Ciekawe, ile z tych związków przetrwało próbę czasu...
OdpowiedzUsuńCiekawe byłoby zbadanie tego...
UsuńCzytałam gdzieś, że to żelastwo jest ogromnym obciążeniem dla kruchych, i nie tylko, pomostów, mostów. Wiadomo : solidna miłość, solidna kłódka.
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba demontować te kłódki, bo most zagrożony!
UsuńNadal trwa...
OdpowiedzUsuńAle chyba co jakiś czas zdejmują...
Usuń