Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Szara postać na muralu bardzo przypomina dziewczynkę Bunksiego.
OdpowiedzUsuńA ta biała, to jak Mama Muminka...
UsuńBardzo lubię murale, też zawsze zwracają moją uwagę!
OdpowiedzUsuńJa też lubię wypatrywać...
Usuń{Nadal nie działa mi funkcja "odpowiedz"; funcji "usuń" jeszcze nie wypróbowałam :) }
OdpowiedzUsuńNo dziwne, nikt nie sygnalizował, u mnie tez działa.
UsuńNawet nie wiem jak to sprawdzić...
No proszę jaka perełka się odsłoniła. :) W Łodzi takie są na każdym kroku... Ostatnio widziałam na Instagramie zdjęcia: z przodu piękny zrewitalizowany budynek, z tyłu ruiny jak w 1945.
OdpowiedzUsuńU nas na starym mieście tez co nieco się znajdzie...
Usuń