Wyglądają naprawdę oryginalnie! 😄 Ciekawe, jak chodzenie w takich butach porównywało się z dzisiejszymi – pewnie dość twarde i sztywne, ale może dla ludzi tamtych czasów były standardem i wcale nie tak niewygodne. Sakiewka też świetna, widać ręczne wykonanie i dbałość o detale – trochę jak małe dzieło sztuki użytkowej.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
To chyba buty do konnej jazdy? Dla konia byly wygodne.
OdpowiedzUsuńChyba nie tylko, w zasadzie nie jestem pewna...
UsuńTeż mnie zawsze zastanawiało, czy w średniowieczu buty były wygodne, wszak nie było skarpet a onuce. Czy to się w bucie nie rozwijało?
OdpowiedzUsuńMój mąż w wojsku miał onuce, czasami się rozwijały!
UsuńW XXw. onuce, wyobrażasz sobie?
Wow, nie wpadłabym na to absolutnie...
UsuńChyba je widziałam w Muzeum Początków Państwa Polskiego :-)
OdpowiedzUsuńZgadza się!
UsuńWygoda tych butów chyba zależała od podłoża :)
OdpowiedzUsuńAlbo od nóg właściciela...
UsuńProblematyczne. :) Teraz jakaś ekskluzywna firma mogłaby zrobić takie buty i sprzedawać je za grube tysiące... :)
OdpowiedzUsuńPewnie tak, taki kawał skóry!
UsuńWyglądają naprawdę oryginalnie! 😄 Ciekawe, jak chodzenie w takich butach porównywało się z dzisiejszymi – pewnie dość twarde i sztywne, ale może dla ludzi tamtych czasów były standardem i wcale nie tak niewygodne. Sakiewka też świetna, widać ręczne wykonanie i dbałość o detale – trochę jak małe dzieło sztuki użytkowej.
OdpowiedzUsuńSpód wydaje się cienki, a nie było ładnych dróg...
UsuńTeraz w sumie buty do konnej jazdy, aż tak mocno się nie różnią
OdpowiedzUsuńNie widziałam z bliska, więc trudno mi ocenić...
UsuńChyba nie chciałabym sprawdzić...
OdpowiedzUsuńSerdeczności ♥️
Przymierzać też nie chciałabym...
Usuń