Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Wspaniałe miejsce! Pięknie to uchwyciłaś na fotografii :)
OdpowiedzUsuńTo akurat zasługa syna, zdjęcie nadesłane:-)
UsuńJakuzzi dla mnie zbyt ciepłe, wolę kąpiel w zimnościach - nie nazywam tego idiotycznym morsowaniem.
OdpowiedzUsuńChyba tez wolę baseny z chłodniejszą wodą...choć nie zimną!
UsuńO tak! Siedzieć w ciepłym jacuzzi z lampką szampana gdy wokół wielki śnieg i mróz...
OdpowiedzUsuńI jeszcze śnieżynki wpadają do kieliszka:-)
UsuńO kurde, na bogato :)
OdpowiedzUsuńA tak, do wynajęcia na 6 osób!
UsuńLatem jest jeszcze basen, hamaki, grill, żyć nie umierać!
No proszę, fajna sprawa. Ciekawe, czy cena osiągalna, czy może to frykasy ananasy tylko dla bardzo majętnych. ;)
UsuńOj, nie wiem, musiałabym popytac...na Sylwestra na pewno drożej!
UsuńRosyjska bania?
OdpowiedzUsuńNie wiem czy rosyjska, ale fajna sprawa:-)
UsuńZdjęcie z rodzaju: fajne, ale sama bym nie chciała 😅
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie próbowałam...
UsuńWitaj Jotko
OdpowiedzUsuńCóż za niezwykłe miejsce... Ale czy dla mnie?
Pozdrawiam bielą za oknem
Każdemu, co mu w duszy gra:-)
UsuńNo czad! Świetna alternatywa do sylwestrowych bali!
OdpowiedzUsuńZdecydowanie!
UsuńIdealne miejsce na sylwestra.
OdpowiedzUsuńW każdym razie dla mnie lepsze, niż sala balowa...
Usuń