Chillout

 


To się nazywa pełnia szczęścia - lampka wina, kocyk i lektura, a za oknem zima :-)

Komentarze

  1. Super! Brakuje tylko kitku na kolanach;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ..."Wartka akcja, urzekająca proza, wnikliwe spostrzeżenia na temat rodziny oraz niełatwe zagadnienia etyczne to tylko jedne z wielu atutów tego fascynującego i prowokacyjnego thrillera..."
    Chyba cala butelka zostanie wysaczona przy takiej ksiazce. :))))
    Milego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opis jak zwykle na wyrost, książka fajna, ale czy to thriller?
      Chwyt marketingowy...
      Nigdy poza jedną lampkę nie sięgam, dla smaku jedynie:-)

      Usuń
  3. Starsza wiekiem i doświadczeniem babcia w identyczny sposób spędza ostatnie zimowe dni :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że Twój opis idealnie trafia w to, co wielu z nas kojarzy ze spokojnym wieczorem zimą. Nie ma tu nic udawanego ani przesadnie wystylizowanego – zwykłe, codzienne przyjemności, które nagle stają się wyjątkowe, gdy połączymy je w prosty rytuał: ciepło koca, lampka wina, dobra książka. Lubię, że nie ma tu przesady ani patosu, tylko czysta, codzienna radość, która jest autentyczna i… trochę zazdrosna, bo każdy z nas chyba szuka takich chwil, gdzie czas zwalnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna odskocznia, to ważne by mieć czas na przyjemności:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa