Ażury

 


Aż serce się kraje na widok niszczejącej altany/ werandy.
Jeszcze niedawno nie było tych płyt zasłaniających okna.
Takie ażurowe konstrukcje chyba rzadko się spotyka. 

Komentarze

  1. We mnie jest trochę więcej optymizmu. Jeśli ktoś zadał sobie trud osłony okien, to z późniejszym zamiarem wyremontowania całości. Może czeka na przypływ gotówki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście szkoda by było, żeby taki okaz rzemiosła/sztuki zniszczał całkowicie. Ciekawe jaki będzie los tej altany...

    OdpowiedzUsuń
  3. Może ktoś o tym pomyślał, by zająć się tą piękną altaną, tylko zabezpieczył ją tymi płytami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. A wiesz, nawet sprawdziłam, co to kuczka, a było u nas sporo Żydów niegdyś, ale chyba w innej części miasta mieszkali.

      Usuń
  5. Może miejsce czeka na renowację... Oby.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, szkoda patrzeć, jak takie miejsca powoli odchodzą w zapomnienie. Kiedyś te werandy i altany były pełne życia, dawały przestrzeń do odpoczynku i spotkań. Te nowe, zasłonięte płyty sprawiają, że traci się część uroku i lekkości architektury. Trochę jak zamknięcie historii w klatce – widać, że kiedyś było inaczej, a teraz pozostaje tylko wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne koronki! Aż serce się łamie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzenie z koronkami trafne, żal by było zmarnować...

      Usuń
  8. Ciekawe, piękne zdjęcie.
    Pozdrawiam.
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Teściowa