Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Niby zwykły, ale nie do końca
OdpowiedzUsuńOtóż to ;-)
UsuńCzasami ta zwykłość jest niezwykła :)
OdpowiedzUsuńŁadnie powiedziane:-)
UsuńI ja i moja wnuczka natychmiast porzuciłybyśmy asfalt na rzecz murka :)
OdpowiedzUsuńTrudno byłoby wskoczyć, dość wysoki ;-)
UsuńAle ładne zdjęcie :)
OdpowiedzUsuńDzięki:-)
UsuńZ pewnością weszłaś na ten murek... i szłaś sobie po nim.
OdpowiedzUsuńBo ja bym weszła...:-)
Nie weszłam, wysoko i ślisko było...
UsuńZwykły, a jednak niezwykły — natura potrafi zachwycić 🌾
OdpowiedzUsuńOj tak!
UsuńMech dodał ciepła i uroku ♥️
OdpowiedzUsuńI jakby spaja kamienie:-)
UsuńWitaj pogodnym listopadem Jotko
OdpowiedzUsuńKiedyś wchodziło się na takie murki
To prawda :-)
UsuńU mnie dziś szaro i mglisto...